Okruszek 2012.12

OkruszekLogo

Grudzień 2012 (nr. 170)

AKTUALNOŚCI

2 grudnia – pierwsza niedziela Adwentu
Rozpoczynamy okres przygotowania do świąt Bożego Narodzenia. W naszych domach pojawia się wieniec adwentowy, który jest obrazem wspólnoty oczekującej przyjścia swego Pana.

6 grudnia – dzień świętego Mikołaja
Każdy z nas chciałby otrzymać jakiś prezent najlepiej – ten wymarzony, ale czy na pewno zasługuję na nagrodę ?

8 grudnia – uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny
W tym dniu w Kościołach dekoruje się figurki Maryji białymi kwiatami.
W południe obchodzimy godzinę łaski dla całego świata. W tym czasie modlimy się w kościele albo tam gdzie jesteśmy odmawiając np. Różaniec św., Koronkę do Bożego Miłosierdzia i inne modlitwy o nawrócenie grzeszników

9 grudnia – druga niedziela Adwentu
Zapalamy na naszym wieńcu drugą świecę. Czy pamiętamy o mszy roratniej?

13 grudnia – 31 rocznica wprowadzenia stanu wojennego
Mimo upływu czasu nie zapominajmy o tych cichych bohaterach, którzy w 1981 zostali internowani, aresztowani czasami ponieśli śmierć. Walczyli przecież o to byśmy my mogli żyć w wolnej ojczyźnie.

16 grudnia – trzecia niedziela Adwentu, Rozpoczęcie rekolekcji Adwentowych
święta coraz bliżej. Pomimo nawału obowiazków pamiętajmy o pojednaniu się z Panem Bogiem w sakramencie pokuty, aby nasza radość z przyjścia Dzieciątka na świat była pełna.

23 grudnia – czwarta niedziela Adwentu
Nasze oczekiwanie dobiega końca….Spytajmy rodziców czy nie moglibyśmy im w czymś jeszcze pomóc.

24 grudnia – Wigilia
Zasiądźmy przy wigilijnym stole przepełnieni radością.
Pośpiewajmy nasze ulubione kolędy. Pójdźmy na Pasterkę.

25 grudnia – Boże Narodzenie
Po Mszy świętej udajmy się do szopki w naszym kościele parafialnym pokłonić się Nowonarodzonemu.

26 grudnia – świeto św.Szczepana
Pierwszy męczennik, który oddał swe życie za wiarę.

31 grudnia – pożegnanie starego roku
Kiedy żegnamy stary rok i witamy nowy mamy nadzieję na to, że spotka nas w nim więcej dobra niż zła.

Poczytaj mi mamo, poczytaj mi tato…

Nie ma miejsca.
Diana Donohue

Mimo swoich dziewięciu lat, wzrostu i pokaźnej tuszy Walek nie mógł w szkole nadążyć za rówieśnikami; wszyscy w miasteczku wiedzieli, że chłopak „nie udał się…”
Koledzy go lubili, bo był dobry, pogodny i uczynny, i często bronił maluchów przed dryblasami.
Jak każdego roku, szkoła wystawiała w okresie Bożego Narodzenia „Jasełka” i Walek chętnie by wystąpił w roli pastuszka grającego na flecie, ale nauczyciel wolał go w roli oberżysty: swoją potężną postacią lepiej będzie zagradzał drogę Józefowi i Maryi, szukającym schronienia.
Publiczność dopisała jak zwykle. Sala była nabita. Walek zza kulis obserwował wędrówkę Maryi i Józefa od drzwi do drzwi i wreszcie przyszła kolej na niego.
-Czego chcecie? – zapytał,otwierając gwałtownie drzwi.
-Szukamy schronienia na noc.
-A więc szukajcie gdzie indziej! – zawołał nie patrząc nawet na nich – tutaj nie ma miejsca!
-Proszę pana – prosił Józef – idziemy z daleka, nie mamy sił…
-Nie ma miejsca dla was! – odparował jeszcze ostrzej.
-Błagam, panie oberżysto – tłumaczył spokojnie Józef – moja małżonka Maryja spodziewa się lada chwila Dzieciątka, może choć dla Niej znajdzie się kącik…
Po raz pierwszy oberżysta spojrzał na Maryję, milczał długo – publiczności zdawało się już zbyt długo, nawet sufler szeptał coraz głośniej: „Nie, idźcie precz”…
Nie ma miejsca, idźcie precz! – powtórzył Walek.
Józef objął Maryję wpół, wsparła głowę na jego ramieniu i mieli już odchodzić, gdy tymczasem Walek wpatrzony w nich ze ściśniętym sercem i ze łzami w oczach zawołał:
-Nie odchodźcie! Wróćcie! – i uśmiechając się dorzucił – będziecie spali w moim pokoju!…
Tym razem na sali zapanowała cisza, a potem grom oklasków.
Niektórzy potem grymasili, że to nie tak było w historii zbawienia, ale większość była zgodna: to były najpiękniejsze „Jasełka” ze wszystkich, jakie wystawiono!!!

Niech światło, które przynosi Dzieciątko
Oświetli nie tylko betlejemską noc,
Ale także prześwietli wszystko,
Co ciemne w Waszym życiu
I oświeca Waszą drogę do Boga
Tego życzy Wam z całego serca

Redakcja

BLASKI I CIENIE… czyli co w historii drzemie…

August II

Po śmierci Jana Sobieskiego królem wybrano księcia saskiego Fryderyka Augusta zwanego w Polsce Augustem II. Nosił on przydomek „Mocny”, bo był on rzeczywiście bardzo silny- łamał w ręku podkowy a cynowe talerze zwijał w rurki.

W czasie jego panowania nastąpiło osłabienie Polski i rozpoczął się jej upadek. August II dbał tylko o Saksonię a sprawy polskie uważal za mniej ważne.

Tymczasem Rosja rosła w siłę pod panowaniem cara Piotra I. Nie tylko gospodarczo, ale i militarnie (silna armia, rozwinięta flota wojenna).

Od zachodu Polska graniczyła z Brandenburgią. Jej władcą był Fryderyk I, który w 1701 roku ogłosił się królem Prus. Jego państwo nie było duże, ale miało silną i świetnie wyszkoloną armię.

Na trzecią potęgę wyrosła Austria, która wzmocniła się i rozszerzyła swoje granice po zwycięstwie nad Turkami.

August II w porozumieniu z Rosją wszczyna wojnę przeciwko Szwecji. Mimo, że Polska nie bierze w niej udziału wojna toczy się na jej terenie a Szwedzi bezkarnie ją niszczą.

Część Polaków niezadowolonych z rzadów Augusta II, obrała królem Stanisława Leszczyńskiego, niestety musiał on schronić się za granicą po interwencji Piotra I, który ujął się za Augustem.

W Polsce rozpoczęły się walki zwolenników i przeciwników króla.Wojska rosyjskie znowu weszły do Polaski. Car Piotr I doprowadził do ugody między królem a narodem i zażądał by sejm zatwierdził ją bez sprzeciwu. Posłowie usłuchali, dlatego sejm ten nazwano niemym. Ograniczono wtedy też liczbę polskiego wojska do 24 tysięcy żołnierzy.

Z notatnika okularnika

Jak co roku, przed świętami nadszedł czas porządków. Ja twierdzę, że u mnie „wszystko” jest w jak najlepszym porządku, ale mama jest innego zdania.

– Jak tu wygląda?- dziwi się każdego razu kiedy przekracza próg mojego pokoju.

Ja twierdzę, że to ma coś z duszy artystycznej właściciela, mama natomiast twierdzi, że to żaden artyzm a BAŁAGAN.
A ponieważ nie możemy przekonać jeden drugiego zawieramy kompromis.
Ja to ogarniam, segreguję, składam, układam, a mama się cieszy!
Jej uśmiech jest bezcenny!!!
Siedzę więc nad stertą zapisanych kartek, zeszytów, książek, zabawek i rzeczy niewiadomego pochodzenia i muszę przyznać mamie rację, że część z tych rzeczy nie jest mi już potrzebna, z wielu już poprostu „wyrosłem”. Odkładam więc na bok te, które podaruję młodszemu bratu i te, które jak co roku zaniesiemy do naszej parafialnej świetlicy.
Mama zawsze nam powtarzała, że zabawek nie należy niszczyć, książek bezmyslnie malować (no chyba, że do tego służą), że to z czego już wyrośliśmy i czym się już nie bawimy możemy przekazać innym dzieciom, których dzieciństwo nie jest tak kolorowe.

Pamiętajcie
Zawsze warto pomagać ludziom, z którymi los obszedł się nie tak łaskawie jak z nami.
W tym roku pragniemy pomóc polskim misjonarzom zbierając w naszej Misji stare, niepotrzebne lub zepsute telefony komórkowe.

Dołącz się do naszej akcji!!!!!

Znane i nieznane ciekawoski zasłyszane.

Kolumna Niepokalanego Poczęcia w Rzymie

Historia monumentu związana jest z ogłoszeniem przez papieża Piusa IX dogmatu o Niepokalanym Poczęciu.
Figura Madonny na placu Mignanelli w Rzymie ustawiona została w 1854 roku przez Luigi Palettiego. Figura ta stoi na 12 metrowym cokole, który w 1777 roku odkopano na Polu Marsowym.
Co roku, 8 grudnia papież udziela błogosławieństwa wiernym i wręcza strażakom wieniec z kwiatów, którym dekorują Madonnę. Zgodnie z tradycją kwiaty ofiaruje ambasada Hiszpanii.

Świeci w niebo wzięci

święty Franciszek Ksawery ur.7.04.1506 na zamku Xavier w Nawarrze Hiszpanii
zm.2/3.12.1552 na wyspie Shangchuan Dao u wybrzeży Chin

Właściwie nazywał się Francisco de Jaso y Azpilicueta. Był synem doktora uniwersytetu bolońskiego. Pierwsze wykształcenie odebrał w domu, od 19 roku życia przebywa w Paryżu gdzie studiuje i poznaje Ignacego Loyolę.

W 1534 roku składa śluby zakonne a w 1537 otrzymuje święcenia kapłańskie. Pięć lat później udaje się na misję do Portugalii a wkrótce potem do Indii, które miały się stać polem jego pracy misyjnej przez resztę życia. Franciszek wyjechał do Indii jako wysłannik królewski i legat papieski. Podróż trwała 13 miesięcy, w czasie której dał się poznać jako niestrudzony apostoł i opiekun chorych.
W 1542 dociera do Goa(Indie Wschodnie) i zakłada seminarium. Dalej pracuje na półwyspie Malakka i Cejlonie.
Jako pierwszy misjonarz Europy stanął na ziemi japońskiej gdzie przebywa w latach 1549-1551.
Bardzo szybko uczył się jezyków obcych. Udzielił chrztu dziesiątkom tysięcy ludzi
Umiera samotnie doglądany przez wiernego Chińczyka. Jego ciało pozostało nienaruszone przez wiele miesięcy pomimo upałów i wilgoci do czasu przewiezienia go do kościoła w Goa.

Jest patronem misji katolickich, Indii, Japonii, marynarzy.
Orędownikiem w czasie zarazy i burz.
Przedstawiany w stroju zakonnym z gorejącym sercem, krabem krzyżem, laską pielgrzymią lub stułą.

Wspominamy go 3 grudnia.

Modlitwa:
Panie, który zdobyłeś wielu dla Twego Kościoła dzięki naukom świętego Franciszka Ksawerego, spraw, abyśmy dziś równie gorliwie szerzyli prawdziwą wiarę ku radości całego Kościoła.

Amen.
Ojciec Hugo Hoever