Okruszek 2017.08

OkruszekLogo

Sierpień 2017 (nr. 221)

Wersja na smartfona / czytnik eBook-ów: format PDF

Do Królowej Korony Polskiej

Korony polskiej Królowo i Pani,

Coś wzięła Polskę w matczyne swe dłonie

I cudem nieraz wiodłaś nas z otchłani,

Przeprowadzałaś przez zdradliwe tonie,

Usłysz narodu Twego dzisiaj jęki

I nie wypuszczaj Polski ze swej ręki!

Ks. Mateusz Jeż

AKTUALNOŚCI

1 sierpnia  – Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego
Według młodych powstańców nie robili nic nadzwyczajnego. Chcieli żyć, żyć godnie w wolnej Polsce.
Tego dnia o 17.oo w Warszawie zabrzmią syreny skierujmy nasze myśli ku tym, którzy walczyli o naszą wolność i dali wspaniałe wzorce do naśladowania.                                                         

13 sierpnia – IV Objawienie w Fatimie
Według świadków błyskawica oznajmiła pojawienie się Najświętszej Maryi Panny nad koroną dębu w Cova da Iria. Niestety nie spotkała się z pastuszkami, ponieważ zostali uwięzieni. Do spotkania doszło sześć dni później i wówczas Łucja usłyszała, że podczas ostatniego z objawień dokona się cud.

15 sierpnia  – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
– święto Wojska Polskiego
Według polskiej tradycji w ten dzień nasze kościoły pachną ziołami pól, trawami łąk i rozjaśniają się barwnymi kwiatami jakie w wiankach i bukietach przynosimy do świątyń.
Jest to również dzień, w którym chylimy czoła przed męstwem tysięcy żołnierzy walczących o naszą wolność w różnych wiekach historii, a także przed tymi, którzy obecnie stoją na straży polskich granic.

26 sierpnia – Matki Bożej Częstochowskiej
Według każdego Polaka Częstochowa to centrum duchowe naszego kraju, a Czarna Madonna to Królowa naszej ojczyzny. Z okazji 300-lecia Jej koronacji ofiarujemy Jej koronę utkaną z modlitw, przyrzeczeń i dobrych uczynków.

31 sierpnia – Dzień Solidarności i Wolności
Według uczestników biorących udział w strajkach, to były dni gdy historia toczyła się na ich oczach. Mimo obaw, trudności a niekiedy i ofiar zryw ten stał się przykładem jedności narodu i wyzwolenia od jarzma komunizmu.

Z notatnika okularnika

Zachwycamy się amerykańskimi filmami, bohaterami z innych krajów a takich mamy dostatecznie dużo w naszej historii.

Tak jak z filmem „Szeregowiec Reyan”…..o czterech braciach, żołnierzach…..

Czy ktoś zna historię czterech braci Herzog, którzy wyruszyli z małego Zagórnika koło Wadowic „o wolną Polskę się bić”.

Franciszek, Stanisław, Stefan i Józef.

Pierwszy do Legionów poszedł Stanisław, miał wtedy 17 lat. Odprowadzał go Stefan i Józef, ostatnie jego słowa „Z Bogiem” i odjechał aby nie wrócić. Poległ  w listopadzie 1914 r. w czasie bitwy pod Mołotkowem, zwłoki zostały w rękach Moskali. Do domu doszedł list – jeden jedyny jaki zdążył napisać.

Józef w 1915 r. w skautowskim mundurze stawił się w biurze werbunkowym, skłamał, że ma 16 lat (choć miał 14). Przydzielono go do pułku, w którym podoficerem był Franciszek. Walczyli potem razem pod Janowem, Tarłowem i  Kostiuchnówką.

Po Józefie do Legionów zaciągnął się Stefan.Wszyscy walczyli pod Jastkowem,  ale się nie spotkali. Tam zostaje ranny Józef, jako jedyny z braci rozmawia z marszałkiem Piłsudskim. Po roku w Krasiczynie spotykają się w końcu wszyscy bracia.

Franciszek odznaczony orderem „Za wierną służbę”, wykazuje się niezwykłą odwagą biorąc udział w wielu patrolach i wypadach na pozycje rosyjskie za co dostaje odznaczenie Virtuti Militari. Walczy w wojnie z bolszewikami w 1920 r. Stefan i Józef biorą udział w odsieczy Lwowa.

Po wybuchu II wojny światowej wszyscy walczą – Franciszek, jako podpułkownik, wzięty do niewoli przez Sowietów, więziony w Starobielsku, zamordowany wiosną 1940 r. w Charkowie. Stefan, jako kapitan, więziony w Kozielsku, zamordowany w Katyniu. Józef – major, w niewoli niemieckiej, w obozie jenieckim w Woldburgu przebywa do 1945 r., wraca do Polski, aresztowany, bity, maltretowany. Gdy zmarł w 1983 roku, na klepsydrach znalazły się słowa : „Panie Marszałku! Melduję – od młodości do śmierci broniłem Honoru i Godności żołnierza Polskiego. (-) J.Herzog

Pamiętaj

15 sierpnia to dzień Polskiego żołnierza. Zainteresuj się choć jednym z nich, poznaj jego życiorys, ideały które mu przyświecały,realia w których przyszło  mu żyć.  Odwiedź cmentarz, uczestnicz we Mszy św. NIE ZAPOMNIJ !

POCZYTAJ MI MAMO, POCZYTAJ MI TATO…

Pod opieką Królowej

   Następny dzień zaczął się według umówionego planu. Dziewczynki nie  mogły się doczekać wieczoru, by usłyszeć opowiadanie mamy. Na plaży z zaciekawieniem przyglądały się książce, którą mamusia czytała, pt. „Tutaj bije serce narodu” Ewy Hanter.

   Wieczorem przed Apelem Jasnogórskim, po kolacji, mama zaczęła opowieść.

   – Czy wiecie, dlaczego Maryję nazywamy Królową Polski? Kto pierwszy użył tego określenia?

   – Królowie. Papież – zgadywały dziewczynki.

   – Otóż wiązało się to z pewnym wydarzeniem, posłuchajcie: Za panowania króla Zygmunta III Wazy żył w Neapolu jezuita – o. Juliusz Mancinelli.

Był wielkim czcicielem Maryi i polskich świętych – Stanisława Kostki i biskupa Stanisława. Modlił się za Polskę, wspierał finansowo dzieła charytatywne. Był wspaniałym misjonarzem w Europie, przemierzył też część Azji i Afryki. Wszędzie tam zakładał dzieła miłosierdzia. Za jego przyczyną nawracało się wielu pogan. Gdy przebywał w klasztorze Ojców Jezuitów w Neapolu, przez specjalną nowennę przygotowywał się do święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Podczas modlitwy ukazała mu się Maryja z Dzieciątkiem Jezus na ręku. Była okryta królewską szatą w purpurowym kolorze, a u Jej stóp klęczał św. Stanisław Kostka. Chciał pozdrowić Maryję i uczcić Ją najgodniejszym tytułem. Wówczas usłyszał słowa Najświętszej Maryi Panny:
„A czemu Mnie Królową Polski nie zowiesz?  Ja to królestwo wielce umiłowałam i wielkie rzeczy dlań zamierzam, ponieważ osobliwą miłością ku Mnie pałają jego synowie”.
Niedługo potem o. Mancinelli przekazał tę wiadomość swemu przyjacielowi – o. Mikołajowi Łęczyckiemu, a ten królowi Zygmuntowi III Wazie. Szczęśliwy król wraz z księdzem Piotrem Skargą i całym zakonem jezuitów rozgłaszali nowinę, że Maryja ogłosiła siebie Królową Polski i zamierza dla nas wielkie rzeczy.

73-letni ojciec Juliusz zapragnął ujrzeć państwo, które Maryja wybrała na swe królestwo. Udał się w trudną, niezwykle niebezpieczną drogę z Neapolu do Krakowa. Gdy udało mu się dotrzeć do celu, od razu skierował się do katedry wawelskiej. Tam, podczas sprawowania Mszy św. w intencji naszej Ojczyzny, ponownie ukazała mu się Maryja, obwieszczając kolejne orędzie:                   
 „Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką naszego Narodu, który jest Mi bardzo drogi, więc wstawiaj się do Mnie za nim i o pomyślność tej ziemi błagaj nieustannie, a Ja będę ci zawsze, tak jak teraz, miłościwą”.

Od tego czasu cześć dla Maryi w naszym narodzie bardzo się ożywiła. Królowie, przywódcy, rycerze i zwykli ludzie oddawali się Jej jako słudzy i niewolnicy. Po śmierci  o. Juliusza Kraków ozdobił iglice kościoła Mariackiego pozłacaną koroną, dając tym gestem wyraz panowaniu Maryi nad Polską.

   Dziewczynki były urzeczone opowieścią. Zasłuchane, nie przerywały opowiadania ani jednym słowem.

   – Gdy prześledzimy losy tych, którzy oddali się Maryi – królów i rycerzy, jak król Władysław, król Jan III Sobieski, hetman żółkiewski czy wielu innych, okazuje się, jak wspaniale opiekowała się nimi Maryja. Na przykład król Władysław – syn Zygmunta III, został czterokrotnie uzdrowiony z ciężkich chorób za przyczyną Maryi. Inni królowie wygrywali bitwy, które po ludzku nie miały szans na zwycięstwo, gdzie siły wroga miały nieporównywalnie większą przewagę nad wojskami polskimi, a jednak nasza Królowa w cudowny sposób pomagała nam zwyciężyć – dodała mamusia. – Dlatego warto zaufać Maryi i pozwolić się Jej prowadzić.

BLASKI I CIENIE… czyli co w historii drzemie…

Powstanie „Solidarności”

Mimo szykan władz w 1976 r. powstaje Komitet Obrony Robotników, który nagłaśniał sytuację w Polsce i zajmował się pomocą finansową, prawną i lekarską dla wszystkich osób poszkodowanych i ich rodzin.

16.X.1978 r.całą Polskę zelektryzowała wiadomość o wyborze kardynała  Karola Wojtyły na papieża. W wielu miastach na ulice wyległo tysiące ludzi, kościoły się zapełniły. Bił dzwon Zygmunta.Wiadomość ta stała się sensacją światową.Pielgrzymka Jana Pawła II do Polski (2-10.VI.1979) uzmysłowiła Polakom jaką siłą jest wiara i narodowa wspólnota. Tysiące z nich pragnęło osobiście spotkać się z papieżem. Na wszystkich nabożeństwach, drogach przejazdu gromadziły się tłumy.Ponad tysiąc dziennikarzy i wiele stacji telewizyjnych pokazało światu obraz Polski katolickiej, chrześcijańskiej pragnącej wolności i suwerenności.

Ludzie coraz odważniej wyrażali swoje postawy obywatelskie. Opozycja zyskiwała nowych zwolenników. Ogłoszono powstanie nowej partii Konfederacji Polski Niepodległej.Od wiosny 1980 r. w kraju rosły trudności życia codziennego, brakowało wszystkiego, w lipcu nastąpiła podwyżka cen, która doprowadziła do wybuchu strajków w niektórych zakładach  (Warszawa, Ursus, Sanok, Rzeszów później Poznań, Wrocław). 14.VIII zastrajkowała Stocznia Gdańska, w której zażądano m.in. przywrócenia A.Walentynowicz do pracy (wyrzucona za działalność związkową). Strajki rozlały się na cały kraj.

Robotnicy zorganizowali się w Międzyzakładowe Komitety Strajkowe, wyznaczyli swoich przedstawicieli do rozmów z władzami. Sformułowano 21 postulatów, które w zasadzie stały się wspólne dla wszystkich strajkujących.

Spotykali się także z doradcami z zakresu różnych dziedzin (ekonomia, prawo).

Na terenach zakładów odprawiano Msze św., drukowano ulotki i odezwy, organizowano konferencje.

Porozumienia podpisano 30.VIII.1980 r. w Szczecinie, 31.VIII w Gdańsku a 3.IX w Jastrzębiu.

We wrześniu złożono wniosek o rejestrację niezależnych związków zawodowych.

24.IX.1980 r. sąd zarejestrował Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”.

Znane i nieznane ciekawostki zasłyszane

Tablice z postulatami strajkujących robotników.

Załogi przyłączające się do strajków sierpniowych w 1980 r. wysuwały wiele różnych postulatów, które postanowiono zebrać w jedną całość i ogłosić publicznie.

Postulaty te dotyczyły nie tylko żądań ekonomicznych (podwyżka płac,    obniżka wieku emerytalnego), społecznych (dostępność do żłobków i przedszkoli, naprawa służby zdrowia) ale również ogólnoustrojowych    (wolność słowa, zaprzestanie represji w stosunku do ludzi zajmujących się działalnością opozycyjną, zwolnienie więźniów politycznych,    zagwarantowanie prawa do strajku).

Pierwszym i najważniejszym postulatem była rejestracja niezależnego od rządu związku zawodowego, który byłby przedstawicielem wszystkich ludzi pracy.

Pierwszą tablicę napisał Arkadiusz Rybicki, drugą Maciej Grzywaczewski na dwóch płytach sklejki, które zawisły 17 sierpnia 1980 r. na portierni stoczniowej bramy nr 2 w Gdańsku.

Po strajkach tablice zdemontowano i przekazano w 1981 r. do Centralnego Muzeum Morskiego. Pracownicy tegoż muzuem przeprowadzili konserwację orginalnych tablic i wykonali ich kopię.

Po wprowadzeniu stanu wojennego tablice zarekwirowano. Były to jednak kopie – orginały ukryto w prywatnym mieszkaniu aż do 1989 roku.

16 października 2003 r. tablice wpisano na światową Listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO jako jeden z najważniejszych dokumentów XX wieku.

Obecnie tablice wystawione są w Gdańsku w Eurpejskim Centrum Solidarności.

Jubileusz koronacji obrazu Matki Bożej Licheńskiej

Kościół polski obchodzi w tym roku 50 – rocznicę koronacji obrazu Matki Bożej Licheńskiej.

15.08.1967 roku dokonał tego Stefan kardynał Wyszyński wkładając na głowę Pani Licheńskiej papieską koronę.

Historia tego miejsca związana jest z postacią żołnierza Tomasza Kłossowskiego, kowala z Lichenia, który ranny w bitwie pod Lipskiem, leżąc na pobojowisku zobaczył idącą Matkę Bożą z białym orłem na piersi. Matka Boża obiecała mu ocalenie, ale poprosiła go aby odnalazł wizerunek najbardziej Ją przypominający i umieścił w swoich rodzinnych stronach. Po powrocie T. Kłossowski wiele pielgrzymuje. Dopiero po 23 latach odnajduje wizerunek Matki Bożej we wsi Lgota (koło Częstochowy) w małej, przydrożnej kapliczce. Obrazek jest niewielki, zabiera go do swojego domu, a w 1844 roku umieszcza na sośnie w grąblińskim lesie.

Po jego śmierci Matka Boża Bolesna Królowa Polski ukazuje się wiele razy pasterzowi Mikołajowi Sitce. W 1850 roku podczas objawień wzywa do modlitwy. Zapowiada wojny i epidemie. Prosi o przeniesienie wizerunku w godniejsze miejsce. 
„Gdy nadejdą ciężkie dni ci, którzy przyjdą do tego obrazu, będą się modlić i pokutować nie zginą. Będę uzdrawiać chore dusze i ciała. Ile razy ten naród się będzie do Mnie uciekał, nigdy go nie opuszczę, ale obronię i do Swego Serca przygarnę jak tego orła białego. Obraz ten niech będzie przeniesiony w godniejsze miejsce i niech odbiera publiczną cześć. Przychodzić będą do niego pielgrzymi z całej Polski i znajdą pocieszenie w swych strapieniach. Ja będę królowała memu narodowi na wieki. Na tym miejscu wybudowany zostanie wspaniały kościół ku Mej czci. Jeśli nie zbudują go ludzie, przyślę aniołów i oni go zbudują.”

W 1852 roku obraz przeniesiono do kaplicy a w 1857 r. do kościoła św. Doroty gdzie przebywał 150 lat.

Księża marianie pod przewodnictwem ks. Eugeniusza Makulskiego rozpoczynają w 1994 roku budowę bazyliki. Budowa trwa 10 lat, a cała przepełniona jest symboliką. Kościół ma tyle drzwi ile tygodni w roku, tyle okien ile dni w roku, prowadzą do niego 33 stopnie, tyle ile lat miał ukrzyżowany Jezus, a portyk wspiera 12 kolumn, które wskazują liczbę apostołów. Bazylika przypominająca falujący łan zboża, wybudowana jest z datków wiernych dla obrazu wymalowanego przez nieznanego artystę na modrzewiowej desce o wymiarach 16 na 25 centymetrów.

2 lipca 2006 roku cudowny Obraz Matki Bożej Licheńskiej przeniesiono z kościoła św. Doroty do bazyliki.

Główne uroczystości zaplanowane są na 15.08.2017 roku. Mszy św. przewodniczyć będzie kardynał Stanisław Dziwisz, w czasie której poświęcona i nałożona na obraz Matki Bożej zostanie sukienka ufundowana przez ofiarodawców z kraju i z zagranicy.