Okruszek 2017.12

OkruszekLogo

Grudzień 2017 (nr. 224)

Wersja na smartfona / czytnik eBook-ów: format PDF

Trochę siana schowanego przez pasterzy na zimę
Okruch chleba na stole, ślady wosku po świeczce.
Józef dłońmi osłania płomyk lampki oliwnej,
Matka Boska klęczy nad dzieckiem.

    Agata Miklaszewska

AKTUALNOŚCI

3 grudnia  – Pierwsza niedziela Adwentu, Pierwszy dzień nowego roku liturgicznego
Rozpocznijmy nasze przygotowania do świąt Bożego Narodzenia od uczęszczania na Msze św. roratnie (koniecznie z własnoręcznie wykonanym lampionem), zaplanowania czasu na parafialne rekolekcje i spowiedź świętą.
Tego dnia Caritas rozpoczyna rozprowadzanie świec w ramach akcji Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom. Hasłem tegorocznej akcji są słowa – „Miłosierdzie jest jedno”.

6 grudnia – Uroczystość św. Mikołaja
święty słynący z dobroci może stać się przykładem do naśladowania. Nie potrzeba do tego ani ogromnych pieniędzy ani wymyślnych prezentów. Wystarczy twoja życzliwość. Podaruj dzisiaj swój uśmiech każdej napotkanej osobie.

8 grudnia – Uroczystość Niepokolanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny
Złóżmy nasze serca, naszą wiarę i miłość u stóp Maryi dołączając je do białych kwiatów jakie w hołdzie Maryi w tym dniu składa papież przed jej figurą na Placu Hiszpańskim w Rzymie czy przeor paulinów przed pomnikiem na placu przed Szczytem Jasnogórskim.             

10 grudnia  – Druga niedziela Adwentu, Dzień modlitwy za Kościół na Wschodzie
Obchodzony w Polsce i wśród placówek polonijnych by modlitwą i pomocą materialną wspomóc Kościół katolicki w krajach Europy Wschodniej, Rosji i Azji środkowej. Na Polakach spoczywa ogromny obowiązek zainteresowania    i troski losem katolików na Wschodzie, z których znaczna część ma polskie korzenie.

13 grudnia  – Dzień Pamięci Ofiar Stanu Wojennego
Ma przypominać wszystkim Polakom, że walka władzy komunistycznej z narodem – terror, więzienie, zabijanie – doprowadziła do tragedii tysięcy ludzi. Im wszystkim należy się nasza pamięć i szacunek.

17 grudnia – Trzecia niedziela Adwentu
„Gaudate” – „Radujcie się” bo Bóg pragnie zamieszkać w naszych sercach. Radość tę wyrażamy w liturgii m.in. przez kolor szat liturgicznych – są one różowe.

24 grudnia – Czwarta niedziela Adwentu, Wigilia
Rozpocznijmy naszą wieczerzę od wspólnej modlitwy. Łamiąc się opłatkiem  nie zapominajmy też o ludziach samotnych i opuszczonych. Niech wśród nas zagości rozmowa i kolęda śpiewana radośnie.

25 grudnia – Boże Narodzenie
Czas oczekiwania już się zakończył. Udajmy się z całą rodziną na Mszę św. i pokłońmy się Dzieciątku leżącemu w żłobie.

26 grudnia – Uroczystość św. Szczepana
Męczennik odważnie wyznający swoją wiarę – zwłaszcza w obecnych czasach –  to już nie jest legenda czy postać z obrazów sprzed wieków.To bardzo często chrześcijanin żyjący na terenach objętych konfliktami, wojnami czy prześladowaniami.

30 grudnia – Uroczystość świętej Rodziny
Módlmy się za naszych rodziców. Podziękujmy im za opiekę i troskę jaką nas otaczają.

31 grudnia – zakończenie starego roku.
Podziękujmy Panu Bogu za przeżycie tych 365 dni. Za rzeczy dobre i te najdrobniejsze, te które dla nas miały największe znaczenie, za ludzi jakich spotkaliśmy i za marzenia jakie nam towarzyszyły. Przeprośmy za zło, które wyrządziliśmy innym.

Zdrowych, wesołych i spokojnych
świąt Narodzenia Pańskiego
Wam i Waszym rodzinom życzy
Redakcja

 

Okruszek Redakcja: taksty i opracowania tekstów: I. Kunowska,
opracowanie graficzne:M Widok,
matamatyka: B. Dorawa.

BLASKI I CIENIE… czyli co w historii  drzemie…

Stan wojenny

W niedzielę 13.XII.1981 r. rano miliony Polaków dowiedziało się z radiowo-telewizyjnego przemówienia gen. Jaruzelskiego o wprowadzeniu stanu wojennego. Wojskowy przewrót rozpoczął się przed północą, gdy zablokowano połączenia telefoniczne. Wprowadzając stan wojenny internowano około 6,5 tys. działaczy związkowych i politycznyh, zawieszono działalność organizacji społecznych, ograniczono swobodę poruszania i wprowadzono godzinę milicyjną. Przepisy stanu wojennego zakazywały strajków i manifestacji oraz wprowadzały militaryzację zakładów pracy. Szczegółowe przepisy, zawarte w obwieszczeniach, opracowano w ciągu miesięcy przygotowań. Listy internowanych ułożono już w marcu 1981 r.

Pod względem prawnym stan wojenny był zamachem stanu. Bez odwołania się do jakiegokolwiek aktu prawnego ogłosiła o swoim istnieniu Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego pod przewodnictwem Jaruzelskiego. (…)

W przemówieniu powtarzanym przez cały dzień jako jedyny przekaz radia i telewizji, gen. Jaruzelski (…) wzywał do spokoju i podporządkowania się rygorom stanu wojennego.

Tegoż samego dnia wieczorem z apelem o powstrzymanie się od rozlewu krwi wystąpił  pramas  Glemp.

15.XII Rada Główna Episkopatu wezwała do obrony godności  i  praw człowieka, zwolnienia internowanych i aresztowanych  i przywrócenia „Solidarności” możliwości do działania. Dwa dni później prymas Glemp powołał Prymasowski Komitet Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności. (…)

Kierownictwo „Solidarności” zostało w dużej mierze zaskoczone wprowadzeniem stanu wojennego. Większość członków Komisji Krajowej i doradców ujęto w Gdańsku. (…) Wcześniejsze ustalenia nakazywały powszechny strajk okupacyjny w przypadku ataku na związek. W praktyce okazało się to bardzo trudne. Blokada telekomunikacyjna uniemożliwiała łączność pomiędzy poszczególnymi zakładami i regionami. (…) Mimo to rozmiary akcji strajkowych okazały się dość duże. (…) Strajki były systematycznie łamane przez ZOMO, wspierane oddziałami wojska. W nocy z 14 na 15 XII złamano strajk w Stoczni Gdańskiej, 15.XII w stoczni szczecińskiej i wrocławskim „Pafawagu”, 16.XII w Hucie im. Lenina i WSK w świdniku, 19.XII w zakładach  azotowych w Puławach, a 23.XII ostrzelano Hutę Katowice ślepymi pociskami artyleryjskimi, poczym zdobyto zakład używając ciężkiego sprzętu i gazów łzawiących. 16.XII doszło do tragicznych wydarzeń w kopalnii „Wujek”, gdzie na skutek użycia broni palnej zginęło 9 górników, a kilkudziesięciu zostało rannych. Najbardziej zdeterminowani górnicy kopalń „Ziemowit” (do 22.XII) i „Piast” (do 28.XII) strajkowali dalej odmawiając wyjazdu na powierzchnię.(…)

Po zakończeniu strajków nadal trwały różnorodne akcje protestu społeczeństwa od symbolicznych gestów w rodzaju palenia świeczek o jednej porze czy nieoglądania Dziennika TV, przez bojkot prasy oraz odmowę występowania w radiu i telewizji przez aktorów i inne znane osoby, do krótkich strajków i demonstracji ulicznych. Lawinowo rozwijał się niezależny ruch wydawniczy. Działały niezależne koła samokształceniowe, a w zakładach pracy istniały tajne komisje zakładowe, zbierające składki i udzielające pomocy represjonowanym.

Od kwietnia 1982 r. nadawano audycje Radia „Solidarność” przez zespół  kierowany przez Z.Romaszewskiego. (…)

Wprowadzenie stanu wojennego w Polsce wywołało ogromny oddźwięk w świecie. Przywódcy wielu państw wystąpili z potępieniem akcji wojskowej przeciw społeczeństwu polskiemu. Nałożono sankcje gospodarcze wobec PRL, prezydent Regan proklamował „dzień solidarności z narodem polskim” (30.01.1982 r.). W odruchu solidarności z Polakami rozpoczęto szeroką akcję pomocy charytatywnej, zwłaszcza w RFN. Francji, we Włoszech, Szwecji i Belgii.

W.Roszkowski

Represje dotknęły również duchowieństwo, które pomagało społeczeństwu (odprawianie Mszy św. dla strajkujących, dostarczanie żywności i leków, ukrywanie poszukiwanych). Nie tylko byli oni przesłuchwani  i straszeni, ale także aresztowani i skazywani przez sądy wojskowe na kary więzienia np. za treść głoszonych kazań. Dochodziło też do pobić, uprowadzeń i niewyjaśnionych do dzisiaj śmierci.

O prawa rodaków upominał się Jan Paweł II, który już 13.12.1981 r. w oknie swojego apartamentu zapalił świecę – „płomyk nadziei i znak solidarności”. Wielokrotnie wzywał władze do nieprzelewania polskiej krwi. Kontaktował się z przywódcami państw i przedstawicielami światowych związków zawodowych. O sytuacji „Solidarności” wypowiadał się na forach organizacji międzynarodowych.
Wystosował także bezpośrednio do gen.W.Jaruzelskiego list, który zawiózł do Warszawy 20.12.1981 r. arcybiskup Luigi Poggi.
Kierował słowa otuchy, angażował się w pomoc  materialną i  nieustannie  modlił się w  intencji  ludzi i kraju, z którego pochodził.
Swój przyjazd do Polski w czerwcu 1983 r. uzależnił od obietnicy zniesienia stanu wojennego. Co nastąpiło miesiąc później 22.07.1983 r.

I.Kunowska

 

POCZYTAJ MI MAMO, POCZYTAJ MI TATO…

POLSKA WIGILIA

Dzień jedyny, wyjątkowy, pełen oczekiwania na spełnienie się Wielkiej Obietnicy. Choć powtarza się co roku, z biciem serca budzimy się rano: dziś Wigilia. Już niedługo narodzi się Pan Jezus – przyjdzie do każdego z nas jako malutkie Dziecko, poprosi o miejsce wśród ludzi, by zostać już na zawsze. Ostatnie godziny czuwania na Boże Narodzenie to właśnie Wigilia, od łacińskiego słowa vigilare – czuwać.

W domu jest tak uroczyście, odświętnie. Pachnie czystością, ciastem i choinką. Mama przygotowuje w kuchni tradycyjne dania na wigilijny stół: czerwony barszcz z uszkami, kapustę z grzybami, ryby w różnej postaci, kutię, czyli ziarna pszenicy z miodem, kompot z suszonych owoców. Tak każe tradycja – potraw musi być dwanaście. Nie zmieniają się od wieków i każdej trzeba spróbować w czasie wieczerzy.

    Stół wigilijny jaśnieje śnieżną bielą obrusa, pod nim rozesłane sianko – na pamiątkę narodzin Pana Jezusa w ubogim żłobie. Najważniejszy jest skromny opłatek, którym wszyscy łamią się, składając sobie życzenia. Przy stole zostawiamy jedno puste miejsce – nakryty talerz dla niespodziewanego gościa, dla kogoś, kto nie mógł przybyć na wspólną Wigilię. Często bywało, że puste miejsce nie było symboliczne, naprawdę czekało na tych, którzy przebywali daleko, w niewoli, w obozie. W stanie wojennym dodatkowy talerz stawialiśmy dla osób internowanych; w czasie wojny – dla uwięzionych w niewoli, w obozach, wygnanych z siedzib rodzinnych. Na znak pamięci przy talerzu kładziono fotografię nieobecnych.

    W obozie w Kozielsku polscy oficerowie przeżyli w 1939 r. w sowieckiej niewoli ostatnią swoją Wigilię. Myślami byli w Ojczyźnie, przy swoich rodzinach, dzieciach. Nie mieli od bliskich żadnych wiadomości, sami też nie mogli dać znaku, co się z nimi dzieje. Bardzo pragnęli mieć w Wigilię opłatek. Nie było to proste.Dzięki pomysłowości podchorążego Zdzisława Peszkowskiego udało się jednak ze zdobytej cudem garstki mąki upiec malutkie opłatki, którymi przełamali się przy skromnej Wigilii. Ten biały chleb był też najcenniejszym darem dla zesłańców syberyjskich, przechowywali okruch opłatka w książeczkach do nabożeństwa – przypominał Ojczyznę i rodzinę.

    Po wieczerzy wigilijnej i obdarowaniu się prezentami przy pięknie ubranej choince czas na wspólne kolędowanie. Polskie kolędy i pastorałki są wprost nieprzeliczone: radosne, rzewne, dowcipne, głoszą chwałę nowo narodzonego Zbawiciela. Piękno polskich kolęd docenił nasz największy kompozytor Fryderyk Chopin. Zmuszony do emigracji tęsknotę za Ojczyzną wyrażał w swej genialnej muzyce. W jednym z utworów – scherzo b-moll, słychać też tak dobrze znaną, rzewną melodię „Lulajże Jezuniu”. Dzięki Chopinowi znana jest w ten sposób na całym świecie. Choć może nie wszyscy wiedzą, że to polska kolęda.

A po tych wszystkich cudownych chwilach, wspólnym kolędowaniu przy choince, nacieszeniu się prezentami, pora wyruszyć do kościoła na Pasterkę – Mszę świętą odprawianą o północy. Powitamy nowo narodzonego Pana Jezusa, Maryję, św. Józefa dostojną kolędą w rytmie staropolskiego poloneza „Bóg się rodzi”. Tak, narodził się w Betlejem, a dziś niech zawita do każdego serca.

Małgorzata Rutkowska

Znane i nieznane ciekawostki zasłyszane

„Drogie Dzieciątko Jezus!
Wkrótce zejdziesz na ziemię i będziesz chciało sprawić dzieciom przyjemność. Może zrobisz przyjemność i mnie?
Chciałbym dostać mszalik, zielony strój do Mszy i Serce Jezusa. Chcę zawsze być grzeczny. Serdecznie Cię pozdrawiam
Joseph Ratzinger.”

List tej treści pochodzi z 1934 r. a znajduje się w domu, w którym urodził się papież Benedykt XVI w Marktl am Inn.

Ponieważ w tamtych czasach papier był bardzo drogi na obu stronach tej samej kartki umieszczone są również życzenia rodzeństwa papieża – Marii i Georga.

13-letnia Maria chciała dostać książeczkę o Bożym Narodzeniu („Das Wunderstädtlein”) a 10-letni Georg prosił o partyturę jednej z kompozycji muzyki kościelnej i o białą komżę.

Jak widać i Wielcy Ludzie byli kiedyś małymi dziećmi.

Z notatnika okularnika

Czekając na Boże Narodzenie postanowiłem zaplanować Adwent. Oczekiwanie oczekiwaniem, ale nie można go spędzić na marzeniach o prezentach, przepowiadaniu pogody czy zakupowym szaleństwie.

W kalendarzu zaznaczyłem pierwszą niedzielę Adwentu…
– wieniec adwentowy? – to nie ja – to zawsze robi moja siostra
– roraty? – w poniedziałki i środy – nie pasuje, we wtorki – nie ma takiej opcji, czwartki – w zasadzie czemu nie, piątki – być może
– lampion? – powiem mamie, żeby mi kupiła
– rekolekcje? – a to jeszcze nie wiem, wpiszę później, a spowiedź – a to jak będę wiedział kiedy są rekolekcje
– choinka? – to była zawsze „męska” sprawa, ale to musi tata zdecydować
– i rozłożenie stołu? – ale to już wigilijny wieczór.

Jakieś postanowienie? – nie jeść słodyczy – to za dziecinne, nie korzystać z komórki tak często – ale ja w zasadzie tylko szybko przeglądam wiadomości – to się nie liczy, komputer – o nie, potrzebny mi do szkoły, telewizor – muszę przeglądnąć program TV czy nie ma czegoś ciekawego. To może pomoc mamie – ale ja zawsze jej pomagam.

Siedzę nad pustą kartką, nic nie zapisałem. Czuję, że coś nie jest tak jak być powinno. Zaczynam jeszcze raz….
– wieniec adwentowy?……
– roraty?……

Pamiętajcie:
Adwent to czas, w którym mamy podjąć pracę nad sobą, by stawać się lepsi. Ofiaruj Panu Jezusowi to, z czego zrezygnować jest ci najtrudniej.

PYTANIE… ODPOWIEDZI… POSZUKIWANIE

Kiedy zaczęto odprawiać Roraty?

Roraty to szczególne Msze św. o Najświętszej Maryi Pannie odprawiane przed wschodem słońca w czasie Adwentu. W ich trakcie pali się świeca symbolizująca obecność Maryi, a kościoły skąpane są w ciemności aż do uroczystego „Chwała na wysokości Bogu”.

Przekazy historyczne wskazują, że zaczęto je odprawiać za panowania Bolesława Wstydliwego czyli w XIII wieku.

Król umieszczał na ołtarzu zapaloną świecę i oświadczał: „Gotów jestem na sąd Boży”. Po jego słowach wokół świecy – powtarzając te słowa – gromadziły się wszystkie stany królestwa – prymas, senatorowie, rycerze, mieszczanie, chłopi.

Nazwa tej Mszy św. pochodzi od pieśni, którą śpiewano na wejście „Rorate caeli desuper” („Spuśćcie rosę, niebiosa”).