Okruszek 2020.02


Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie OkruszekLogo-1024x197.png

Luty 2020 (nr. 245)
Redakcja: teksty i opracowania tekstów: I. Kunowska, opracowanie graficzne: M. Widok, Matematyka: B. Dorawa

Wersja na smartfona / czytnik eBook-ów: format PDF

Gdy ludzie są dobrzy dla siebie,
to ziemia uśmiecha się niebem.
Gdy chętnie drugiemu pomożesz,
to wszystko, co czynisz, jest Boże. 

W szpitalu czy domu Twój uśmiech,
jak anioł chorego niech muśnie.
Co tobie dobrego się uda,
to Jezus dziś czyni swe cuda!

 

 

 

 

AKTUALNOŚCI

2 lutego  – Święto Ofiarowania Pańskiego
„Kiedy Maryja i Józef zanieśli swoje dziecko do świątyni w Jerozolimie, miało miejsce pierwsze spotkanie między Jezusem a jego ludem, reprezentowanym przez dwoje starców Symeona i Annę.” – papież Franciszek.
                  –  Dzień Życia Konsekrowanego
„Każda osoba konsekrowana jest darem dla ludu Bożego w drodze. Tak bardzo potrzeba tej obecności, która umacnia i odnawia dzieło głoszenia Ewangelii, wychowania chrześcijańskiego, miłosierdzia wobec najbardziej potrzebujących…
Kościół i świat potrzebują tego świadectwa miłości i miłosierdzia Bożego. (…)
Musimy się modlić, aby wielu młodych powiedziało „tak” Panu.” – papież Franciszek.

11 lutego – Światowy Dzień Chorego
Przesłaniem XXVIII Dnia Chorego są słowa: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28).
„Najświętszej Maryi Pannie, Uzdrowieniu Chorych, zawierzam wszystkich, którzy dźwigają ciężar choroby wraz z ich rodzinami, a także wszystkich pracowników służby zdrowia. Wszystkich z czułością zapewniam o bliskości w modlitwie i z serca udzielam Apostolskiego Błogosławieństwa.” – papież Franciszek

20 lutego – Tłusty Czwartek
To ostatni czwartek karnawału. Ulubiony dzień łasuchów. Pączki i chrusty to obowiązkowe „hity” dnia.

26 lutego – Środa Popielcowa
„Dzisiaj, w Środę Popielcową rozpoczyna się czterdziestodniowa droga okresu Wielkiego Postu, która nas doprowadzi do Triduum Paschalnego, upamiętniającego mękę, śmierć i zmartwychwstanie Pana, stanowiące centrum tajemnicy naszego zbawienia.” – papież Franciszek

BLASKI I CIENIE… czyli co w historii drzemie

3 lutego mija 285 lat od dnia, w którym na świat przyszedł Ignacy Błażej Franciszek Krasicki – biskup, kustosz kapituły lwowskiej, senator Rzeczpospolitej a nade wszystko poeta i pisarz, publicysta i encyklopedysta. Autor niezapomnianych „Bajek” zwany „księciem poetów polskich”.

Urodził się w zubożałej rodzinie magnackiej i tam rozpoczął swoją naukę by w wieku 19 lat wstąpić do seminarium duchownego ks. Misjonarzy w Warszawie. W 1759 r. przyjął święcenia kapłańskie i udał się na studia do Rzymu. Po powrocie został sekretarzem prymasa Wł. Łubieńskiego. Poznał Stanisława Augusta Poniatowskiego – gdy zostanie królem Polski będzie jego kapelanem i uczestnikiem słynnych obiadów czwartkowych.

Protestował przeciwko ingerencji obcych państw w sprawy polskie i nigdy nie złożył hołdu Fryderykowi II władcy Prus.

Zmarł w Berlinie 14 marca 1801 r. i tam został pochowany w katedrze pw. Św. Jadwigi Śląskiej. W 1829 r. jego ciało zostało przeniesione do Katedry Gnieźnieńskiej.

Był człowiekiem wielu talentów. Pisał prace teologiczne, kazania, atrykuły do gazet, encyklopedie. Jest twórcą pierwszej polskiej powieści pt. „Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki”. Napisany przez niego „Hymn do miłości ojczyzny” był uznawany w owym czasie za polski hymn narodowy.

 Jednak bezspornie kunszt języka, niesamowitą spostrzegawczość charakterów ludzi ukazał w „Bajkach”, które zostały przetłumaczone na wiele języków.

 Słowik i szczygieł
Rzekł szczygieł do słowika, który cicho siedział;
„Szkoda, że krótko śpiewasz”. Słowik odpowiedział:
„Co mi dała natura, wypełniam to wiernie.
Lepiej krótko, a dobrze, niż długo, a miernie.”

POCZYTAJ MI MAMO, POCZYTAJ MI TATO…

Powrót nad Bałtyk

     Choć dzień był pochmurny, nad Zatoką Pucką pojawiło się mnóstwo ludzi. Rybackie wioski nadmorskie opustoszały – Kaszubi w odświętnych stronach ruszyli jeszcze przed świtem w drogę, by zdążyć na uroczystość. Kto by myślał o spaniu w takie święto! W checzach, czyli chatach, pozostali tylko ci, którzy nie mogli z powodu wieku czy choroby być świadkami wielkiego wydarzenia. Powrotu Polski nad Bałtyk…

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. otrzymyliśmy niewielki skrawek wybrzeża o długości 140 kilometrów. Pomorze powracało pod polskie panowanie po wielu latach zaboru pruskiego i tępienia polskości, ale Polacy tu mieszkający nie zapomnieli, kim są. Dlatego z wieką radością witali żołnierzy obejmujących ziemie, gdzie przed wiekami nawracał pogan św. Wojciech. Kojelne miasta wracały do Polski.

     10 lutego 1920 r. nad Zatokę Pucką przybyli znakomici goście – przedstawiciele Sejmu i rządu. W ich obecności generał Józef Haller miał dokonać zaślubin z morzem – dla podkreślenia, jak ważny jest związek z Bałtykiem. Na ten dzień czekało kilka pokoleń Kaszubów, cierpliwie wypartujących powrotu do Polski.

    Uroczysty dzień rozpoczęła procesja nad wody Zatoki Puckiej, gdzie w asyście wojska odprawiono Mszę Świętą. Poświęcono banderę morską, a potem generał Haller konno wjechał w morze i na znak zaślubin rzucił przed siebie platynowy pierścień ofiarowany przez Polonię w Gdańsku. Potoczył się on po lodzie, by po chwili wpaść do wody. Drugi pierścień generał zatrzymał dla siebie – na pamiątkę.

    Cóż to by były za zaślubiny z morzem bez prawdziwej wyprawy morskiej. Następnego więc dnia na kutrze „Gwiazda Morza” generał Haller wyruszył na rejs po pełnym morzu.

    Po uroczystościach przyszedł czas na ciężką pracę. Własne wybrzeże to wielkie bogactwo i okno na świat, który stoi otworem dla statków przewożących towary. Ale Polska nie miała wtedy ani swojej floty, ani żadnego dużego portu, ani specjalistów znających się na sprawach morskich. Wszystko trzeba było tworzyć od początku. Na szczęście byli ludzie, którzy mieli śmiałą wizję rozwoju kraju w ścisłym związku z morzem. Nie ma portu? A więc go zbudujemy! Tam, gdzie rozciągała się mała rybacka wioska, widzieli w marzeniach tętniące życiem miasto i wielki port. Tak narodziła się Gdynia. W ciągu kilku lat zmieniła się nie do poznania – zamiast suszących się sieci pojawiły się nabrzeża portowe, do których zawijały statki ze wszystkich kontynentów. Powstała flota pod morską banderą – rybacka, handlowa, wojenna. Z Gdyni wypływały też statki turystyczne i majestatyczne żaglowce z „Darem Pomorza”, na którym uczniowie Szkoły Morskiej kształcili się na prawdziwych wilków morskich. A wokół portu wyrosło nowoczesne miasto. To było wielkie osiągnięcie Polaków, którzy wierzyli, że o własnych siłach mogą dokonać rzeczy prawie niemożliwych. Morze i Gdynia stały się przedmiotem dumy i patriotyzmu, każdy chłopiec marzył o podróży morskiej w nieznany świat. Pierścień rzucony w fale Bałtyku przez generała Hallera sprawił, że sen o przygodzie stał się bliski, na wyciągnięcie ręki…

 Małgorzata Rutkowska

Znane i nieznane ciekawostki zasłyszane

Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego

To święto zostało ustanowione w czasie 30 Sesji Konferencji Generalnej UNESCO 17 listopada 1999 roku.

Obchodzone jest corocznie 21 lutego na pamiątkę wydarzeń z 1952 r

Wtedy to zginęło 5 studentów uniwersytetu w Dhace domagających się uznania języka bengalskiego językiem urzędowym. Obecnie dzień ten jest świętem narodowym w Bangladeszu a na całym świecie dniem przypominającym o tym, że każdy człowiek jest odpowiedzialny za język, w którym się wychował.

Obecnie 80% ludności świata porozumiewa się w 80 dominujących językach. Najwięcej w języku chińskim (1170 mln), angielskim (1135 mln), hiszpańskim (450 mln), hindi (400 mln), arabskim (350 mln). My też nie mamy się czego wstydzić – polszczyzna zajmuje 25 miejsce, włada nim ok 44 mln ludzi.

Pamiętajmy, że język polski to skarbnica naszej historii i kultury. Każdy Polak odpowiada za naukę języka ojczystego.

Już w 1285 roku postanowiono o używaniu języka polskiego obok łaciny w szkołach katedralnych i klasztornych, a najstarszy druk pochodzi z 1475 r.

W naszej historii wielokrotnie rodacy stawiali opór wrogim państwom, które podejmowały wysiłki, aby język polski przestał istnieć. Dlatego teraz, kiedy bez przeszkód możemy mówić własnym językiem starajmy się mówić i pisać poprawnie, dużo czytać.

Janusz Korczak twierdził:

Źle mówić i pisać zanaczy krzywdzić swoją mową tych, którzy ją budowali. Pielęgnujmy i szanujmy język rodzimy”.

 

PYTANIE… ODPOWIEDZI… POSZUKIWANIE

Co to jest gromnica?

Gromnica to duża świeca wykonana z wosku pszczelego święcona w kościele w Święto Ofiarowania Pańskiego.

W tym dniu starano się donieść zapaloną świecę do domu i robiono dymem znak krzyża na belce, aby odpędzić wszelkie zło.

Wkładano ją również w ręce umierających, zapalano na chrzcie i komunii.

Jej polska nazwa pochodzi od słowa „grom”. Według wierzeń ludowych stawiano ją zapaloną w oknie podczas burzy, aby ochronić domostwo przed uderzeniem pioruna.

Stąd też bierze się druga nazwa tego święta – Matki Bożej Gromnicznej.

W tym dniu kończy się okres Bożego Narodzenia i ostatni raz śpiewa się kolędy.