Okruszek 2021.11

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie OkruszekLogo-1024x197.png

Listopad 2021 (nr. 262)
Redakcja: teksty i opracowania tekstów: I. Kunowska, opracowanie graficzne: M. Widok, Matematyka: B. Dorawa

Wersja na smartfona / czytnik eBook-ów: format PDF

Jest w Europie dobrze znana

Polska nasza ukochana.

Wielka jest! To nie są bzdury!

Sięga od morza po same góry.

Wszystko tutaj nas zachwyca:

tam Warszawa – to stolica,

Wisła to najdłuższa rzeka…

Polska na was dzisiaj czeka!

                                         Patrycja Wojtkowiak – Skóra

 

AKTUALNOŚCI

1 listopada  – Uroczystość Wszystkich Świętych
Warto przyjrzeć się życiu świętych, aby stawali się dla nas przykładem jak dążyć do Domu Ojca.

2 listopada – Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych
Módlmy się za tych, którzy odeszli. Odwiedźmy ich groby, zapalmy znicze. Jeżeli nie możemy się wybrać na mogiły naszych najbliższych udajmy się na cmentarz w okolicy naszego miejsca zamieszkania.

11 listopada – Święto Odzyskania Niepodległości przez Polskę
Żyjemy w wolnej Polsce, ale droga do jej odzyskania była okupiona latami niewoli, walkami w powstaniach, niewyobrażalną pracą całych pokoleń by uratować język i kulturę przodków. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za pamięć o historii Polski i wielkość jej przyszłości.

14 listopada – Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym
Nie we wszystkich miejscach na świecie wyznający wiarę w Chrystusa mogą bez obaw uczestniczyć w nabożeństwach czy sprawowaniu sakramentów.

21 listopada  – Ofiarowanie Najświętszej Maryi Panny
Tak jak rodzice Maryi ofiarowali ją Bogu tak i my zaufajmy w Bożą Opatrzność.
– Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata
To Władca wszechświata, róbmy wszystko, aby mógł nas przyjąć do swego królestwa.

28 listopada – I Niedziela Adwentu
Wchodzimy w nowy okres roku liturgicznego, który ma nas przygotować do przyjścia na świat Dziecięcia niosącego pokój wszystkim ludziom.

PYTANIE… ODPOWIEDZI… POSZUKIWANIE

Czym jest rok liturgiczny?

Rok liturgiczny zwany również rokiem kościelnym bądź Rokiem Pańskim (Anno Domini) liczy tyle samo dni i tygodni co rok kalendarzowy jednak się z nim nie pokrywa. Rozpoczyna się bowiem w pierwszą niedzielę Adwentu i ściśle jest powiązany z wydarzeniami z życia i śmierci Jezusa Chrystusa. W ten cykl wpisane są również wspomnienia świętych i wydarzenia z życia Kościoła.

Rok liturgiczny kształtuje się już od I wieku, od świętowania niedzieli, w II wieku zaczęto obchodzić Wielkanoc (Paschę), a III wiek to początek kultu świętych. W V wieku wprowadzono Triduum Paschalne, w IX wieku uznano, że I niedziela Adwentu rozpoczyna rok liturgiczny.

Rok liturgiczny dzieli się na okresy (Adwentu, Bożego Narodzenia, Wielkiego Postu, Triduum Paschalnego, Wielkanocny) i okresy zwykłe.

Niedziela to pierwszy dzień każdego tygodnia zw. dniem Pańskim. Dni tygodnia następujące po niedzieli nazywa się dniami powszednimi.

Dodatkowo rozróżniamy : uroczystości, święta i wspomnienia.

Święta a właściwie uroczystości  mogą być obowiązkowe. To te, w których wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy św., czyli wszystkie niedziele i np. uroczystość Trzech Króli, Boże Ciało, Wszystkich Świętych.

Wspomnienia mogą być dowolne (według uznania można je opuścić) i obowiązkowe ( nie można ich pominąć w liturgii).

Święta i uroczystości mogą być ruchome to znaczy nie posiadają stałej daty a ich obchody uzależnione są co roku od daty Wielkanocy np. Wniebowstąpienie Pańskie przypada 40 dni po Wielkanocy.

Na podstawie roku liturgicznego powstaje kalendarz liturgiczny, który reguluje i przedstawia rozkład wszystkich obchodów.

POCZYTAJ MI MAMO… POCZYTAJ MI TATO …

Każdy może być świętym.

Kiedyś na lekcji religii zapytałem Waszych rówieśników, kto to jest święty. Odpowiedzi były przeróżne! Na przykład: „Święty to taki człowiek, który czyni cuda!” albo: „Święty na obrazie ma nad głową taką jasność” (na pewno wiecie, że tę jasność nazywamy aureolą). Jeszcze inni mówili, że to Ojciec Święty ogłasza, czy ktoś jest świętym, czy nie. Padało jeszcze wiele innych odpowiedzi, dzieci wymieniały też imiona różnych świętych. Kiedy jednak zapytałem, czy ktoś znał osobiście jakiegoś świętego, zapadła cisza…   A przecież co roku, 1 listopada, obchodzimy uroczystość Wszystkich Świętych. Właśnie ten dzień przypomina nam, że każdy z nas – bez wyjątku – ma być świętym!

    Czasami rzeczywiście Papież ogłasza, że dany człowiek ma tytuł świętego albo błogosławionego. To znaczy, że ktoś po śmierci na pewno trafił do nieba,    a teraz prosi Pana Boga w naszych intencjach i opiekuje się nami. Możemy takiego człowieka prosić, aby nasze prośby przedstawił Panu Bogu. To mniej więcej tak, jakbyśmy prosili starszą siostrę lub brata, aby poparł naszą prośbę,    z jaką zwracamy się do rodziców…

    Ale do tego, by zostać świętym, nie trzeba wcale uroczystego ogłoszenia od Papieża. Przez całe wieki na ziemi żyło mnóstwo ludzi dobrych, uczciwych, szlachetnych, którzy na pewno po śmierci trafili do nieba i są zbawieni. To właśnie do nich wszystkich modlimy się 1 listopada i to oni mówią nam:   „Ty też możesz być świętym! ”

    Czasami można usłyszeć, jak ktoś mówi, że bardzo chciałby zostać świętym, ale popełnia za dużo grzechów, a święty to człowiek, który w ogóle nie grzeszy. To nieprawda. Tylko Pan Jezus i Maryja byli wolnymi od jakiegokolwiek grzechu. Wszyscy inni ludzie – nawet wielcy święci, apostołowie, Papieże, naprawdę wszyscy – popełniali grzechy. Dziś czasem ktoś pyta mnie: „Czy Ojciec Święty się spowiada?”. Oczywiście, że tak! A zatem grzech jeszcze o niczym nie przesądza. Ważne jest, aby za grzechy szczerze żałować, w miarę możliwości naprawić wyrządzone zło i robić wszystko, aby go unikać. Nigdy nie uda nam się to do końca, ale pamiętajmy, że do świętości oprócz własnych starań potrzebna jest też pomoc Pana Boga – a On nigdy nam jej nie odmawia.

    Zwykle w uroczystość Wszystkich Świętych i następnego dnia – w Dzień Zaduszny – odwiedzamy cmentarze.

Wśród naszych bliskich zmarłych na pewno jest wiele osób, które są już w niebie – a zatem są świętymi. Inni dopiero czekają na wejście do nieba i w czyśćcu odpokutowują karę za swoje grzechy, które popełnili na ziemi. Oni także są już pewni, że kiedyś będą w niebie. Choć bardzo cierpią, wiedzą, że to cierpienie kiedyś się skończy i będą zawsze z Panem Bogiem. Ci, którzy już do nieba trafili, modlą się i za nas, żyjących na ziemi, i za tych cierpiących. My również pamiętamy o zmarłych i prosimy Pana Boga, by jak najszybciej wpuścił ich do nieba i darował im karę.

    Czasem pytamy – dlaczego w czyśćcu trzeba cierpieć za grzechy, które już w sakramencie pokuty Pan Bóg odpuścił? To całkiem jak w domu: kiedy ktoś narozrabia (na przykład zbije szybę), ale przeprosi rodziców – oni już się nie gniewają…. lecz trzeba ponieść karę, na przykład zapłacić za szybę z kieszonkowego. Zdarzają się jednak sytuacje, że rodzice z jakiejś okazji tę karę darują – podobnie postępuje Pan Bóg. To darowanie kary przez Boga nazywamy odpustem. Od 1 do 8 listopada możemy uzyskać taki odpust i ofiarować go za zmarłych (każdego dnia za jedną osobę). Warunkiem uzyskania odpustu jest przyjęcie Komunii Świętej, modlitwa na cmentarzu za zmarłych oraz w intencjach Ojca Świętego. Pomyślcie, jak bardzo musi się cieszyć taki zmarły, który dzięki nam idzie z czyśćca prosto do nieba! Na pewno będzie robił wszystko, aby się nam odwdzięczyć: będzie prosił Pana Boga, byśmy również byli świętymi.

ks. Andrzej Adamski

Pomnik Fryderyka Chopina w Łazienkach

    To najsłynniejszy pomnik tego polskiego kompozytora, którego muzyka niejednokrotnie była powiewem tęsknoty za utraconą Ojczyzną. Przedstawia on postać kompozytora siedzącego pod wierzbą.

    Już od 1876 r. Warszawskie Towarzystwo Muzyczne nosiło się z zamiarem uczczenia Fr. Chopina, ale niestety sytuacja polityczna nie była przychylna dla tego typu inicjatyw. Pamiętajmy, że w tym czasie Warszawa znajdowała się pod zaborem rosyjskim. Przełomem w tej sprawie było spotkanie polskiej śpiewaczki operowej Adelajdy Bolskiej z carem Mikołajem II, który to za wybitne kreacje sceniczne chciał koniecznie obdarować ją jakimś prezentem. Wtedy to śpiewaczka „zażyczyła” sobie pomnika Chopina w Warszawie a car wyraził ustną zgodę. Założyła więc komitet budowy pomnika, który w 1908 r. rozpisał konkurs, w którym mogli brać udział tylko artyści polscy. Wygrał projekt Wacława Szymanowskiego (rzeźba) i Franciszka Mączyńskiego (otoczenie pomnika)

Wyniki wywołały dyskusję i krytykę prasy, ale projekt nie uzyskał również koniecznej zgody Cesarskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wtedy to Oskar Sosnowski zmienił projekt otoczenia i cokołu a W. Szymański kształt wierzby. Mimo poprawek procedura zgody na budowę utknęła w miejscu. O. Sosnowski wziął sprawy w swoje ręce i pojechał do Petersburga, uzyskał audiencje u wielkiej księżnej Marii Pawłownej – ciotki cara – i ostatecznie  zgodę osobiście podpisał car Mikołaj II.

    W maju 1914 r. umowa na wykonanie posągu była gotowa. Niestety wybuch I wojny światowej zniweczył jej realizację.

    Do projektu wrócono po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Odlew wykonała francuska firma z Paryża i 14 listopada 1926 r. pomnik został odsłonięty.

Niestety stał w Łazienkach do 31 maja 1940 r. kiedy to na polecenie Hansa Franka Niemcy wysadzili go w powietrze, pocięli palnikami i przetopili. Starali się też zniszczyć wszystkie istniejące kopie pomnika znajdujące się w polskich muzeach          ( jednemu z pracowników Muzeum Wielkopolskiego udało się ukryć kopie głowy).

    Po wojnie starano się odtworzyć pomnik między innymi na podstawie zdjęć i kopii pomnika znalezionej w gruzach domu rzeźbiarza W. Szymanowskiego. Wierną replikę odsłonięto 11 maja 1958 r.

Dzieje powstania i przetrwania tego monumentu najtrafniej oddają słowa na nim wyryte:   

Płomień rozgryzie malowane dzieje,
Skarby mieczowi poniosą złodzieje,
Pieśń ujdzie cało…