Okruszek 2020.05

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie OkruszekLogo-1024x197.png

Maj 2020 (nr. 247)
Redakcja: teksty i opracowania tekstów: I. Kunowska, opracowanie graficzne: M. Widok, Matematyka: B. Dorawa

Wersja na smartfona / czytnik eBook-ów: format PDF

Cześć Maryi

W małej kapliczce, w świecach blasku,
Postać w płaszcz zdobny przyodziana,
W skrywane w pieśniach sny o szczęściu,
Stoi, w skupieniu zasłuchana.

Składaj nam życie z dobra kruszyn,
Panno Łaskawa i Majowa,
Piękno jak chleb przywracaj duszy,
A od złych przygód nas zachowaj!

Henryk Ramęda

 

AKTUALNOŚCI

1 maja  – Świętego Józefa Robotnika
Św. Józef był nie tylko opiekunem Jezusa, ale także cieślą. To on uczył rzemiosła i przy jego warsztacie pracował Chrystus. Byli więc ludźmi pracy.

2 maja  – Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej
                Dzień Polaków i Polonii Zagranicznej
Dla każdego Polaka nasze narodowe barwy to nie połączone ze sobą dwa kolory czy zwykły kawałek materiału – to symbol, który jednoczy nas w chwilach próby jak i radości.

3 maja – Uroczystość Najświętszej Maryi Królowej Polski
               Święto Konstytucji 3-maja
Od najdawniejszych czasów Maryja towarzyszy narodowi polskiemu. Jej powierzamy swoje troski i prosimy o opiekę. To na Jasnej Górze w wizerunku Czarnej Madonny odnajdujemy Matkę i Królową.

8 maja – 75 rocznica zakończenia II wojny światowej
W tym szczególnym dniu nie zapomnijmy w swoich modlitwach o ofiarach  i gorąco prośmy o pokój na świecie.

13 maja – Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Fatimskiej
Trojgu małym pastuszkom: Hiacyńcie, Franciszkowi i Łucji objawiła się Matka Boża i powierzyła im ważną misję, wezwanie do całego świata: „Módlcie się i pokutujcie.”

18 maja  – Setna rocznica urodzin św. Jana Pawła II
Przyszedł na świat w Wadowicach i stał się Pasterzem Owczarni Chrystusa.
Człowiek głębokiej modlitwy, który swoim zaangażowaniem i zapałem sprawił, że Kościół XX w. był tak blisko każdego z nas.

21 maja  – Wniebowstąpienie Pańskie
Cieszmy się wszyscy bo Chrystus ukazał nam drogę do domu Ojca. Żyjmy tak, abyśmy mogli wejść do Bożego Królestwa.

26 maja – Dzień Matki
Kochajmy nasze Mamy! Dziękujmy za ich troskę i opiekę. Nie stwarzajmy im kłopotów.

31 maja – Zesłanie Ducha Świętego
Wszyscy, w których sercu mieszka Duch św. mogą czuć się szczęśliwi, bo to On rozdaje dary – męstwo, mądrość, radę, rozum, pobożność, umiejętność, bojaźń Bożą.

Znane i nieznane ciekawostki zasłyszane

GWARDIA SZWAJCARSKA

To formacja wojskowa, której zadaniem jest osobista ochrona papieża oraz pilnowanie granic Państwa Watykańskiego.

Jej historia sięga XVI wieku kiedy to papież Juliusz II postanowił Szwajcarom powierzyć swoje bezpieczeństwo. W owym czasie piechota szwajcarska słynęła nie tylko z waleczności, ale też z ogromnej wierności. W 1506 r. 150 żołnierzy przybyło do Rzymu i można powiedzieć, że pozostali tam do dnia dzisiejszego.

Swój chrzest bojowy przeszli w 1527 r. broniąc papieża Klemensa VII przed wojskami Karola V, które grabiły i niszczyły Rzym. Udało mu się zbiec do zamku św. Anioła, ale na dziedzińcu św. Damazego poległo 147 ze 189 Szwajcarów.

Na pamiątkę tego wydarzenia, corocznie 6 maja nowi rekruci składają przysięgę wierności Ojcu Świętemu na sztandar Gwardii i są przyjmowani przez niego na specjalnej audiencji.

Gwardia liczy 110 funkcjonariuszy, którzy rekrutują się z katolickich kantonów Szwajcarii i odbyli już służbę wojskową w swoim kraju. Muszą być kawalerami w wieku 19-30 lat o wzroście przynajmniej 174 cm. Służba trwa dwa lata z możliwością przedłużenia. Gwardzista może ożenić się po 3 latach służby – uzyskawszy stopień podoficera i zgodę papieża. Na czas służby otrzymują też obywatelstwo watykańskie, które tracą wraz z jej zakończeniem.

Podczas uroczystych ceremonii gwardziści występują w wielobarwnych strojach, które zaprojektował Jules Respond w 1914 r. i nawiązują one do strojów w jakich przybyli do Rzymu pierwsi gwardziści. Na co dzień używają munduru w kolorze granatowym, a gdy wyznaczeni są do osobistej ochrony papieża ubrani są w garnitury.

Patronem Gwardii jest św. Sebastian. Dewizą słowa – Tapfer und Treu (Dzielny i Wierny).

POCZYTAJ MI MAMO, POCZATAJ MI TATO

Historia Lolka

W pewnym mieście, nieodległym i niebliskim, żył chłopiec znany wszystkim.
Mundurek miał szary i sztywny, łaty na spodniach naszyte, dobroć i ciszę – jak święty, spojrzenie mędrcem podszyte.
Jego historia, choć powszechnie znana, zostanie wam pokrótce opowiedziana.
Posłuchajcie…….

Pierwsze spotkanie

– Lolek…Lolek… – nauczyciel spokojnym wzrokiem obiega klasę, w której przebywa pięćdziesięciu dziewięciu chłopców mniej lub bardziej zainteresowanych tematem pierwszej lekcji.

– Już jestem, panie profesorze… – do Sali wpada Lolek, ze zmierzwionymi włosami, jakby właśnie się obudził i w pośpiechu wstał z łóżka. Siada na swoim miejscu, wyciąga książki i zeszyty, czeka w skupieniu na rozpoczęcie lekcji.

– No tak….równo z dzwonkiem… – mruczy pod nosem pedagog i odczytuje kolejne nazwiska z listy obecności, nerwowo uciszając niesfornych uczniów.

Lolek ma sześć lat, jest dość wysokim chłopcem, raczej grubaskiem, pilnym i zdolnym uczniem klasy pierwszej. Mieszka wraz z rodzicami, Emilią i Karolem, niedaleko szkoły, naprzeciwko kościoła. Nikt w klasie nie wie, że przed rozpoczęciem lekcji chłopiec często modli się po porannej Mszy św., która rozpoczyna się o godz. 7:00. Wszyscy wiedzą natomiast, że Lolek równie często wychodzi z domu na trzy minuty przed dzwonkiem i pędzi w pośpiechu do szkoły.

– No i co Lolku… – nauczyciel przerywa tok lekcji i zwraca się do ucznia. – Co to się ostatnio stało na podwórku przed kościołem? Wiesz może?

W klasie kilka osób cicho chichocze. Lolek zawstydzony zwiesza głowę.

– Panie profesorze, graliśmy w piłkę z chłopakami i właśnie Jurek mi podał i ja…, ja ją kopnąłem… w okno…- wyszeptał.

– Oj, ma z wami ambaras nasz wadowicki proboszcz, oj ma – nauczyciel uśmiechnął się do Lolka serdecznie, pogłaskał go po głowie, po czym zwrócił się do uczniów. – Zadanie na jutro: narysujcie najzabawniejszą przygodę, jaka się wam przydarzyła.

Najlepiej jest w domu

Lolek po lekcjach wraca do domu, opowiada rodzicom, co robił, czym się zajmował, odrabia zadania domowe. Zaprasza kolegów z klasy do siebie i pomaga im w przygotowaniach do szkoły. Wszyscy go za to lubią i cenią. Szczególnie ważne są dla chłopca wspólne wieczorne spotkania z rodzicami przy stole, podczas których tata czyta fragmenty z Pisma Świętego. Mały Lolek uważnie słucha Słowa Bożego, stara się je zrozumieć, jeżeli trzeba, pyta rodziców o pomoc w wyjaśnieniu. W codziennej rozmowie z Bogiem chłopiec poświęca Mu wszystkie swoje troski, radości i kłopoty. Prosi też o niebo dla swojej młodszej siostry, Olgi, która zmarła tuż po urodzeniu.

W wolne dni Lolek odwiedza z mamą starszego brata Edmunda, który mieszka w Krakowie, jest już dorosły i wkrótce zostanie lekarzem. Z tatą natomiast jeździ do Kalwarii Zebrzydowskiej, do sanktuarium Matki Bożej.

Razem na dobre i złe

Lolek dorasta, ma już dziesięć lat i często wraca z tatą w ulubione miejsce – na kalwaryjskie dróżki. Codziennie rozmawia z Maryją. Modlitwa dodaje mu sił i otuchy w ciężkich chwilach, zwłaszcza po śmierci ukochanej mamy. Jest prosta i dziecięca w formie, ale pełna Bożego uwielbienia. Każdą sprawę, nawet najmniejszą, Lolek poświęca Maryi oraz Jezusowi. (…)

Z tatą

Ojciec gorliwie opiekuje się synem po śmierci żony, pierze, gotuje, ceruje chłopięce ubrania – ze swojego wojskowego munduru szyje mu nawet szkolny garnitur. Lolek często budzi się w nocy. Gdy długo nie może zasnąć, zakrada się do pokoju taty i zastaje go na kolanach pogrążonego w rozmowie z Bogiem. Tak, z Bogiem można rozmawiać w każdej chwili.

– Dziękuję ci, Boże, za to, że tak uważnie słuchasz modlitw mego taty – szepce wzruszony i mocno przytula się do rodzica.

Tata jest najlepszym przyjacielem i nauczycielem Lolka. Uczy syna obowiązkowości i pilności. Zabiera go na pielgrzymki do Częstochowy i Kalwarii Zebrzydowskiej, razem chodzą po górach. Ojciec stara się jak najlepiej zastąpić Lolkowi zmarłą matkę. Gdy trzeba, gani syna:

– Nie jesteś dobrym ministrantem. Nie modlisz się dość do Ducha Świętego. Powinieneś modlić się do Niego.

I pokazuje Lolkowi modlitwę.

Lolek, co z ciebie wyrosło…

Modlitwa oraz przykład ojca stają się dla chłopca drogą wiary, nadziei i miłości. Lolek wzrasta i dojrzewa w nieustannej rozmowie z Bogiem. Dzięki temu po latach, już jako dorosły, jest w stanie odpowiedzieć na wezwanie Jezusa:

– Chcę pełnić Twoją wolę, Panie.

Zostaje księdzem. Jako wikariusz i katecheta zajmuje się młodzieżą. Organizuje wycieczki i podróże dla swoich podopiecznych, którzy zwracają się do niego: wujku. Razem z nimi, będąc biskupem krakowskim, pływa kajakiem, chodzi po górach, jeździ na nartach – i to całkiem dobrze, bo przecież biskupowi nie wypada jeździć źle. Przede wszystkim jednak uczy wychowanków modlitwy, która umocni wiarę, rozpali serce miłością, zjednoczy. Modlitwy pięknej i pełnej, nastawionej na słuchanie Boga, który odpowiada delikatnym szumem liści, kroplą deszczu, ciszą, wreszcie Słowem z Pisma Świętego.

O najmłodszych, o dzieciach, Lolek pamięta zawsze, także wtedy, gdy zostaje papieżem w odległym Rzymie i przyjmuje imię Jan Paweł II. To właśnie dzieci prosi o modlitwę za rodzinę, za wszystkie rodziny, za cały świat.

„Ten dorosły jest waszym największym przyjacielem, ten dorosły potrafi zrozumieć wszystko, nawet książki dla dzieci. Ten dorosły był kiedyś, jak wy. Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi, choć niewielu z nich o tym pamięta.*”

Magdalena Strumińska
*Antonie de Saint-Exupery,”Mały Książe”

BLASKI I CIENIE … czyli co w historii drzemie

POGRZEB MARSZAŁKA JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO

Marszałek Józef Piłsudski to twórca Legionów Polskich, który miał niewątpliwe zasługi w odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. i zwycięstwie w Bitwie Warszawskiej w 1920 r. Był też premierem, naczelnikiem państwa, pierwszym marszałkiem Polski, mężem stanu. Postacią, bez której trudno sobie wyobrazić historię naszej Ojczyzny.

Kiedy zmarł 12 maja 1935 r. w żałobie pogrążył się cały naród. W Belwederze przed trumną Piłsudskiego pochyliły swe głowy setki obywateli. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w Warszawie 17 maja    mszą św. w archikatedrze św. Jana, poczem kondukt żałobny przeszedł ulicami miasta na Pole Mokotowskie gdzie miała miejsce defilada wojskowa przed trumną Marszałka, która stała na armatniej lawecie okryta wielkim sztandarem z Białym Orłem. Po defiladzie trumnę przeniesiono na platformę kolejową i pociągiem ruszyła ona do Krakowa. Na całej trasie przejazdu zgromadziły się tysiące ludzi. Paląc ogniska  oddawali cześć i żegnali swojego Marszałka.

Po przybyciu do Krakowa uformował się kondukt żałobny złożony z pocztów sztandarowych, pułków wojskowych, duchowieństwa, przedstawicieli obcych państw, weteranów powstań, rządu Rzeczypospolitej, przedstawicieli wyższych uczelni i rzeszy mieszkańców.

Po mszy św. w Kościele Mariackim doczesne szczątki Józefa Piłsudskiego złożono na Wawelu przy wtórze dzwonu Zygmunta i 101 strzałów armatnich.

Na ręce prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Ignacego Mościckiego napłynęły setki kondolencji od prezydentów, premierów, koronowanych głów, papieża czy mistrza Zakonu Maltańskiego.

Na specjalne życzenie Marszałka jego serce zostało pochowane w grobie matki na cmentarzu na Rossie w Wilnie. Na czarnej granitowej płycie wyryto słowa: MATKA I SERCE SYNA.

PYTANIE… ODPOWIEDZI… POSZUKIWANIE

Gdzie Jezus Chrystus wstąpił do nieba?

Wniebowstąpienie Jezusa Chrystusa miało miejsce na Górze Oliwnej w Jerozolimie.

Zdarzenie nastąpiło 40 dni po zmartwychwstaniu w obecności uczniów i jest zakończeniem ziemskiego życia Jezusa.

Wydarzenie to zostało opisane w ewangelii św. Marka, św. Łukasza i Dziejach Apostolskich.

Po raz pierwszy zapis o święcie pojawia się w IV w., a w V w. św.Augustyn napisał: „Dzień dzisiejszy świętuje cały świat”.

W kościołach zdejmuje się z ołtarza figurę Jezusa Zmartwychwstałego, pozostaje paschał i krzyż z przewieszoną czerwoną stułą.

 

U góry: mały meczet na Górze Oliwnej w miejscu skąd Jezus wstąpił do nieba, obok: odbicie stopy Jezusa w skale jako ostatni Jego ślad na ziemi.